Rejsy na dorsze gratką dla wędkarzy

Miło jest wstać przed świtem, spakować wielki plecak i z przyjaciółmi wyjechać nad morze. Dla wielu osób tak wygląda każdy weekend w sezonie łowieckim. To niesamowite uczucie razem z kompanami siedzieć w łódce, zwłaszcza jeśli jest to rejs na dorsza. Wiele osób uważa, że nie jest to ryba jak każda inna. Rybacy darzą ją szacunkiem, często stawiając ją w opozycji do amura, który uchodzi za rybę mało inteligentną. Wyprawy nad morze stają się coraz częstsze, widuje się nawet całe rodziny, spędzające weekend na łowieniu ryb.

Przygotowanie do rejsu na dorsza

rejsy na dorszeŻaden wędkarz nie usiedzi w domu, jeśli pozwala na to pogoda. Trzeba wykorzystać każdy dzień by wyruszyć na przygodę. Rejsy na dorsze są zawsze takimi niezapomnianymi przygodami. Każdy pasjonat wędkarstwa jest w stanie opowiedzieć niezliczone historie z wypraw, które odbył ze swoimi znajomymi. Rejsy na dorsze łączą ludzi. Ktoś, kto razem z Tobą, ramię w ramię wyciągał siec, nigdy nie będzie już obojętnym, szarym człowiekiem. Pozostanie kompanem na całe życie. Wyjazd na taki rejs to także długie przygotowania. Trzeba doskonale wiedzieć jaką zanętę wybrać, jak przygotować sieć, to lata nauki u boku starszych stażem wędkarzy. Poławianie tak inteligentnych ryb jak dorsze wymaga niezwykłego doświadczenia i cierpliwości, a także samozaparcia. Wiele razy bywało tak, że doświadczeni rybacy wracali z całodniowego połowu z pustymi rękoma. To przykre, ale czasami tak się zdarza. Morze jest nieodgadnione, nie wiadomo czy obdaruje poławiającego śmiałka pełną siecią, czy parą starych kaloszy. Czasami sztorm zmusi rybaków do zrezygnowania z połowu, takie wydarzenie potrafi zepsuć cały weekend. Na szczęście to się rzadko zdarza i zazwyczaj podczas rejsów na dorsze panuje bardzo miła atmosfera. Czasami trzeba przez wiele godzin siedzieć w ciszy, żeby nie przepłoszyć ryb, jest to prawdziwa próba charakteru. Dobry wędkarz musi być bardzo cierpliwy i zawsze przygotowany na możliwe wypadki. Oczywiście nie można zawsze przewidzieć kolei losu, które mogą nas spotkać, ale dążenie do tego, nigdy nie pójdzie na marne.

Wędkarza zawsze długo wyczekują każdej wyprawy nad morze, ale nadchodzi czas, kiedy trzeba wrócić do domu. Później można z nostalgią wspominać niezapomniany rejs na dorsza. Jeszcze lepiej, jeśli można o nim opowiedzieć rodzinie i poczęstować domowników złowioną rybką. Być może ten czas, kiedy przypominamy sobie te wspaniałe chwile na kutrze, jest nawet przyjemniejszy od samego połowu. A później następuje planowanie kolejnej, całkiem nowej, morskiej przygody.

edytorek

Leave a Reply

Your email address will not be published.