Szukałam włóczki na uczycie swetra

Kiedy byłam młoda dużo robiłam na drutach i szydełkowałam. Kiedy zaczęłam pracę, a potem urodziłam dziecko nie miałam już czasu na takie rozrywki. Teraz, kiedy byłam już na emeryturze postanowiłam odnowić swoje dawne hobby. Zostały mi jeszcze druty i szydełko z dawnych czasów, ale nie miałam w domu już żadnej wełny. Musiałam znaleźć jakiś sklep, w którym dostanę wysokojakościową włóczkę. Dobrze wiedziałam, że od dobrej włóczki zależy czy robótki się udadzą, a ubrania będą nadawały się do noszenia.

Kupiłam wełnianą włóczkę

włóczka wełniana na sweterPostanowiłam, że na początku uszyję sweter. Zbliżała się jesień, a na chłodne, jesienne dni, nie ma nic lepszego niż ręcznie uszyty wełniany sweter. Poza tym, sweter jest dobrym rozwiązaniem dla osoby, która po wielu latach chce wrócić do szydełkowania. Jest bardzo prosto uszyć wełniany sweter. Udałam się do pasmanterii, w której mieli bardzo duży wybór włóczek. Powiedziałam sprzedawczyni jakie są moje wymagania, a ona poleciła mi, że najlepsza będzie włóczka wełniana na sweter. Pokazała mi kilka motków. Zdecydowałam się kupić miękką, wełnianą włóczkę wykonaną z elastycznego i delikatnego materiału. Była ona przystosowana na druty i szydełka o różnych wymiarach. Każdy motek miał około 40 metrów włóczki. Wybrałam kilka popularnych i dobrych na sweter kolorów. Kupiłam niebieski, czarny, biały, czerwony i zielony. Kolory wybranej przeze mnie włóczki były bardzo żywe i intensywne. Sprzedawczyni zapewniała mnie, że kolory po praniu nie tracą swojej intensywności, a włóczka nie kurczy ani nie mierzi się w praniu. Ubrania i akcesoria wykonane z tej wełny można było prać w niskich temperaturach oraz suszyć mechanicznie. Sprzedawczyni zapewniała mnie, że to niezwykle popularna włóczka, często wybierana przez klientów. Zachęcona jej pozytywnymi komentarzami na ten temat zdecydowałam się zakupić odpowiednią ilość motków każdego koloru. Włóczka była dostępna, w bardzo niskiej, przystępnej cenie oraz wielu wariantach kolorystycznych. W domu od razu zaczęłam wyszywanie.

Jak się już wkrótce okazało taka wełniana włóczka to był bardzo dobry wybór. Byłam z niej bardzo zadowolona. Przede wszystkim była ona bardzo miękka i elastyczna. Bez problemu nadawała się na szycie ubrań, koców czy serwetek. Posiadała skręt trzynitkowy, dzięki czemu była bardzo wytrzymała i trwała. Nie pruła się, a uszyte z niej dzianiny były mocne. Przede wszystkim jednak była bardzo lekka, a przy tym ciepła. Szybko przypomniałam sobie zasady szydełkowania i uszyłam z niej sweter idealny na jesień.

rabartosz