Zagraniczna opieka nad osobami starszymi

Któregoś dnia uznałam, że zmieniam moją dotychczasową pracę. Nie dawała mi satysfakcji, ponieważ miałam wrażenie, że nie mogę się w niej już rozwinąć. Zdecydowanie bardziej pragnęłam móc się dalej uczyć, ale przez praktykę. Dlatego wspólnie z moją przyjaciółką spotkałyśmy się któregoś dnia, aby przejrzeć oferty pracy dostępne na rynku. Ona również postanowiła znaleźć jakąś inną ofertę.

Opieka nad seniorami bez niemieckiego

opieka nad osobami starszymi bez znajomości języka w niemczechWpadłyśmy na świetny pomysł. Obie uwielbiałyśmy pracę z innymi i pomaganie. Byłyśmy po kierunku pedagogicznym. Stwierdziłyśmy, że opieka nad osobami starszymi bez znajomości języka w Niemczech będzie najlepszym pomysłem. Przede wszystkim, miałam ogromny szacunek do seniorów, ponieważ sama wychowywałam się z babcią. Poza tym, nie znałam dobrze języka, a słyszałam, że najlepszym sposobem na nauczenie się go, jest wyjazd za granicę i obcowanie z rdzennymi mieszkańcami danego kraju. Oczywiście jakieś podstawy i tak chciałam mieć przed wyjazdem, dlatego kupiłam specjalistyczne książki do nauki. Złożyłyśmy podanie o pracę. Nie mogłam się doczekać na odpowiedź, więc postanowiłam zadzwonić i zapytać, kiedy będzie odpowiedź w sprawie rekrutacji. Akurat miałam szczęście, bo parę godzin później otrzymałam zaproszenie do biura na rozmowę. Moja koleżanka musiała trochę poczekać. Na rozmowie zapytano mnie o moje doświadczenie z pracą z osobami starszymi. Na szczęście, na studiach opiekowałam się w kraju pewną parą seniorów i posiadałam referencje. Pani z biura była pod wrażeniem, ponieważ staż mojej pracy był dość długi, a opinia bardzo pochlebna. Dlatego też bardzo szybko zaproponowano mi pierwszy wyjazd. Nie zastanawiając się, zaczęłam pakowanie i już za trzy dni byłam na miejscu. Trafiłam na przemiłą starszą kobietę, która miała problem z poruszaniem się po operacji. Do moich zadań należało pomoc w obowiązkach domowych, takich jak pranie, sprzątanie i przygotowywanie posiłków. Bardzo lubiłam gotować i dobrze mi to wychodziło, dlatego bardzo szybko docenił mnie syn seniorki którą się opiekowałam. Mówił, że jego mama prawie nigdy nie miała apetytu, a od kiedy jestem, sama pyta, o której będzie obiad i je z ogromną chęcią.

Bardzo szybko zleciał mi rok w mojej pracy. Bardzo zżyłam się z rodziną, której pomagałam, a starsza pani bardzo się do mnie przywiązała. Nie wiedziałam, że uda mi się trafić w takie miejsce. Dom był ogromny, z pięknym ogrodem, mogłam tam też rozwijać swoje umiejętności florystyczne. Żałowałam tylko, że nie widywałam się tak często z moją przyjaciółką, która znalazła pracę około stu kilometrów ode mnie.

literat